|
|
Informacje o trenerze
DARIUSZ SIDOR
- Urodziłem się w 1967 roku.
- Przeżywszy szczęśliwie dzieciństwo, w szkole podstawowej, zacząłem sięgać po różne dyscypliny sportu.
- Dość szybko nauczyłem się pływać, ale kariera pływaka mi nie odpowiadała, ponieważ wszyscy koledzy z podwórka poszli zapisać się na piłkę nożną. Nie chciałem jeśdzić sam na basen, więc poszedłem z nimi.
- Trener piłki nożnej nie ocenił mnie łaskawie.
- Szybko pocieszyłem się na macie judo.
- Trwało to kilka lat z lekkoatletyczną próbą skakania w dal i biegania 2 000 metrów.
- Szkołę podstawową kończyłem jako kajakarz.
- W szkole średniej nastąpiła próba okiełznania roweru (do pierwszej kraksy).
- Potem już rozwijałem się dwutorowo. Pierwszym torem były sporty i sztuki walki, drugim - lekkoatletyka (400 m).
- W sumie przebiegałem ładnych parę lat i będąc juniorem spełniłem swoje marzenie - przebiegłem 400 m poniżej 50 sekund. Zmierzono to elektronicznie i zapisano w tabelach: 49,97 s.
- W sportach i sztukach walki też nie zasypywałem gruszek w popiele. Niestety na tym polu, w którymś momencie przeszkodził mi brak munduru (szkolenia dla grup AT).
- Zerwanie mięśnia uspokoiło na długi czas.
- Ponieważ sentyment do munduru pozostał zaciągnąłem się do wojska. Wypadek zmusił do opuszczenia koszar.
- Poszedłem na studia (rzecz jasna AWF).
- Zaliczyłem, niejako po drodze, kursy płetwonurkowania i wspinaczki skałkowej oraz taternictwa.
- Na studiach nabyłem wiele ważnych papierków instruktorskich z różnych dyscyplin sportowych.
- Pod koniec studiów wypadek i uraz kręgosłupa znowu pokrzyżował moje plany.
- Ponieważ już wtedy byłem po swoim debiucie maratońskim (Sobótka - Wrocław, 1989 rok, numer startowy 1) postanowiłem zostać trenerem lekkiej atletyki. I jak zamierzałem, tak uczyniłem.
- Obecnie mam życiówkę 3 godz. 07 minut. Do pierwszego maratonu przygotowuję żonę i na razie zamierzam przez parę lat pobiegać razem z nią. Potem pobiegnę maraton poniżej 3 godzin. W końcu potrafię się na to przygotować, no nie!
- A nie mówiłem. Maraton Wrocław 2004 - 2:58:09. Trenowałem co drugi dzień, a w tygodniu nie przekraczałem 70 km. Stosowny artukuł znajdziesz na biegowych stronach w internecie.
- Powtórzyłem sukces w Poznaniu - 2:55 z dużym hakiem.
- Teraz, gdy to czytasz pewnie jestem na treningu wioślarskim. Jestem aktualnym Mistrzem Wrocławia na Ergometrze Wioślarskim i 7-mym zawodnikiem MMP na Ergometrze Wioslarskim; aktualna życiówka 1 km - 3:05
- Moje wiosłowanie to niemożność biegania (zdiagnozowana jednostka chorobowa); a na łódkach sportowych śmigam po Odrze "na krótkich wiosłach" i "na długich".
|